Wojciech Sodoś

Skoro Vivaldi, to oczywiście pory roku. Cztery konkretnie. W muzyce lekkie, perliste tony wiosny ale i nabrzmiałe smutnymi pejzażami refleksje jesieni. Piękne. I takie też są wiersze Ewy Jowik.

.

Od przezabawnych, uśmiechniętych fraszek, często dwuznacznych lub wręcz "łobuzersko" uśmiechniętych, do wierszy poważnych, refleksyjnych, opowiadających o niepokoju trwania i rozterkach przemijania.

Już w poprzednim tomiku "Wierszy gotowych do..." poetka ujawniała tę dwoistość swojej twórczości. Było w nim dużo melancholii, trochę smutku, wiele radości. Ot, jak to w życiu.

Również w "Tytule..." wiele uroczych utworów Ewy Jowik, to perełki humoru, ironii, a często autoironii, która – wydaje się – niezwykle bawi autorkę, jak choćby w wierszu "Postanowienie":

 

Na wieszaku sukienka,

drobny wzór, krótki rękaw,

już o cztery rozmiary za mała,

bo kolejne mi diety

nie przyniosły, niestety,

rezultatu, na jaki czekałam.


Pewnie innych pań śladem

do kliniki pojadę

tłuszcz odessać, podciągnąć pośladki, 

coś na kształt naleśnika

mam w miseczkach stanika;

z silikonu niech wszczepią więc wkładki. (...)

 

ale są i takie wzruszające fragmenty ("Wspinaczka"):

 

(...) Lecz kiedy kres wspinaczki wreszcie

przyjdzie i gdy na szczycie stanę,

podniosę dłoń w poddania geście,

w pokorze szepcząc: – Dzięki, Panie...

 

Czytając (po raz kolejny) poezje Ewy Jowik nie sposób nie przypomnieć sobie jednej z największych polskich poetek – Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, która właśnie tak: kilkoma pociągnięciami pióra, potrafiła stworzyć ten niepowtarzalny nastrój liryczny, nostalgiczny albo humorystyczny. Taka też jest poezja Ewy Jowik, której tytuł wprawdzie ukradł Vivaldi, ale całą resztę: talent, uśmiech, radość życia i cienie smutku pozostawił w tomiku.

 

BESTSELLERY

1
Ścieżki miłości
Andrzej Monastyrski
2
3
4
5
6
7
8
9
10